Dzisiaj jest 24 cze 2018, 13:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 01 gru 2007, 10:50 
Offline
rekrut
rekrut
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lis 2007, 8:05
Posty: 4
Lokalizacja: Ujazd
W Goerlitz funkcjonuje Miedzynarodowy Instytut Jakuba Boehme (IJBI). http://www.jacob-boehme.org/ Jego celem jest badanie życia i twórczości Jakuba Boehme, a także wsparcie ambitnych naukowych i nienaukowych studiów badających jego nauczanie, konsekwencje, jak również historyczne fakty jego życia.
Innym celem Instytutu jest utworzenie forum dla wymiany między naukowcami, artystami i innymi entuzjastami, którzy są zainteresowani pracami zgorzeleckiego mistyka, filozofa i literata. IJBI mieści się w Łużyckiej Bibliotece w Goerlitz, która oferuje idealne warunki pracy w zakresie edycji i badania literatury dotyczącej Jakuba Boehme. Założony w roku 2001, IJBI jest młodym naukowym instytutem. Aby kontynuować jego pracę, jest konieczne prywatne wsparcie od przyjaciół, entuzjastów i wielbicieli Boehmego. Wszyscy, którzy są zainteresowane popieraniem pracy IJBI mogą zrobić to stając się członkami. Roczny wkład wynosi 30 euro. Dla bezrobotnych, emerytów i studentów 15, - euro, a od instytucji 150, - euro.

[ Dodano: Pon Gru 03, 2007 9:52 am ]
Na tym pościeforum stosuje się zamiast niemieckiej pisowni imienia i nazwiska Jacoba Boehme pisownię wprowadzoną przez Adama Mickiewicza.

Miedzynarodowy Instytut Jakuba Bema w Goerlitz w okresie od 1go lipca 2001 do 30 go czerwca 2004 zrealizował wraz Biblioteca Philosophica Hermetica, z Amsterdamu ( BHP) projekt przeszukiwania zasobów tzw Archiwum Jakuba Bema w Lizu. Archiwum w Linzu zawiera obszerny zbiór rękopisów i drukowanych dokumentów sporządzonych od 17 go aż do 20 go wieku, i jest to już jego czwarta w dziejach lokalizacja. Podstawa archiwum została założona w 1630 roku przez pierwszego wydawcę Bema Abrahama von Beyerlanda który zebrał rękopisy Bema i wczesnymi kopie jego pism. Inwentarz, który w ciągu wieków nieustannie się rozrastał o nowe dokumenty oraz obszerna korespondencja różnych organizacji związanych z myślą Jakuba Bema takich jak np. społeczność radykalnego pietyzmu. Podczas dziejów jego historii, archiwum zostało przewożone wiele razy i na początku 20 go wiek, archiwum zostało umieszczone w Linzu. Podczas II Wojny Światowej, zostało skonfiskowane przez Gestapo a następnie przetransportowane do Berlina, gdzie prowizorycznie zostało zarejestrowane. Do końca wojny i w powojennym czasie, archiwum w końcu dotarło do jego aktualnej lokalizacji w Biblioteki Górnołużyckiego Towarzystwa Naukowego (Oberlausitzische Bilbliothek der Wissenschaften OLB) w Goerlitz, Herzog August Bibliothek in Wolfenbuettel, University, Bibliotece Uniwersyteckiej we Wrocławiu i BPH w Amsterdamie.
Celem projektu, zmierzonego przez Dr. Gilly ( Bazyleę / Amsterdam), było naukowy rozwój badań nad archiwum, sporządzenie dokładnego bibliograficznego inwentarza dokumentów, które istniały w Linzu przed 1941, a przede wszystkim historyczną dokumentację i opis rękopisów
W ten sposób odkryto wiele nieznanych wczesnych transkrypcji, a pomiędzy nimi dwa szczególne wyróżniające się rękopisy: Pierwszy jest wczesną kopią dwóch listów Bema zaprezentowane w październiku 2002 w Barokowym Domu, Neißstr. 30 w Goerlitz jako " Wystawa Miesiąca ”. Z tym odkryciem, Goerlitz ma przynajmniej jeden wczesny rękopis Bemego. Drugi jest 72 stronicowym fragmentarycznym rękopisem z kopiami, dotychczas, nieznanymi listami od Abrahama Von Franckenberg ( 1593 – 1652), jednego z pierwszych biografów Bema. W ten sposób numery znanych Franckenbergowskich - listów, które zostały opublikowane w roku 1995, powiększyły się wraz z tym odkryciem o więcej niż 50%.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 gru 2007, 15:35 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 26 lis 2007, 17:02
Posty: 6
Lokalizacja: Zgorzelec
Trochę zaskakująca jest w tym drugim poście nowa pisownia nazwiska Jakuba Boehme jako Bema. Jest ona jednak uzasadniona racją historyczną z powodu tytułu jednego z dzieł Mickiewicza: ZDANIA I UWAGI Z DZIEŁ JAKUBA BEMA, ANIOŁA ŚLĄZAKA I SĘ-MARTENA . Autorytet Mickiewicza jest tak wielki, że wystarcza jako przyjęcie alternatywnej pisowni Boehmego jako Bema. Nie musi to jednak wskazywać na to, że Mickiewicz w mianowniku użyłby nazwiska Bem, bo to byłoby już chyba zbyt dalekie odejście od źródła. Można zatem przyjąć jako mianownik Beme, dopełniacz Bema, celownik Bememu, biernik Bema, narzędnik z Bemem, miejscownik o Bemie, wołacz Bemie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 04 gru 2007, 15:54 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Jestem za oryginalną pisownią imienia i nazwiska /Jacob/Jakub Böhme/Boehme/, bo Bema /Józefa/ już mamy i mogą się mylić w ten sposób te dwie postaci. Nie jest to zresztą jedyny powód. Druga sprawa, to obowiązek niejako, uczestnictwa w pracach Instytutu w Goerlitz z racji powiązań postaci mistyka z prawobrzeżną częścią miasta.
Tylko, kto powinien się tym zająć ze strony Zgorzelca? Bo festyn Jakuby, to nieco mało.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 gru 2007, 13:31 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 26 lis 2007, 17:02
Posty: 6
Lokalizacja: Zgorzelec
Też uważam, że do takiego obowiązku powinniśmy się poczuwać. Potencjał intelektualny w Zgorzelcu jest na tyle duży, aby do sprawy badań na Boehmem wnieść coś twórczego. Myślę że mogłaby powstać Sekcja Polska Międzynarodowego Instytutu Jakuba Boehme. Mogłaby się ona składać z polskojęzycznych członków Instytutu, lub mieć jakąś inną formę organizacyjną powiązania z Instytutem. Oficjalnymi jednak polskimi partnerami Instytutu są Stowarzyszenie Euroopera - co przede wszystkim powinno być wykorzystane w Zgorzelcu - oraz Uniwersytet Wrocławski. Warunkiem jednak polskiego uczestnictwa jest sformułowanie programu badań i przyjęcie do realizacji konkretnego projektu badawczego - najlepiej otwartego dla wszystkich zainteresowanych. Nie powinno to być aż tak dużym problemem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 gru 2007, 14:42 
Offline
rekrut
rekrut
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lis 2007, 8:05
Posty: 4
Lokalizacja: Ujazd
W pełni zgadzam się z przedmówcą w sprawie oficjalnej pisowni nazwiska Boehmego. Ale sami Niemcy mają aż dwie jej wersje. Myślę jednak że w Polsce na swój wewnętrzny lokalny użytek możemy się posłużyć jakimś spolszczeniem aby nie silić się na jakieś umlauty niemieckie. Chyba taka była też intencja Mickiewicza, który pisał pod strzechy, pod którymi nie znano za bardzo zasad pisowni i wymowy niemieckiej, francuskiej i łacińskiej. W ten sposób Jakob Boehme stał się Jakubem Bemem, Saint Martin stał się Sę-Martenem, a Angelus Silesius stał się Aniołem Ślązakiem. W ten też zapewne sposób Chopin stał się Szopenem, mimo że we wszystkich kontaktach oficjalnych i międzynarodowych bezwzględnie stosuje się pisownie chopinowską.
Aby uniknąć mieszania Bema z Bemem dla spolszczonej wersji nazwiska deklinacja powinna chyba być taka: [M] Beme, [D] Bemego, [C] Bememu, [B] Bemego, [N] z Bemem, [M] o Bemem, [W] Jakubie Beme.
:smt111


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 gru 2007, 16:52 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Cytuj:
Oficjalnymi jednak polskimi partnerami Instytutu są Stowarzyszenie Euroopera - co przede wszystkim powinno być wykorzystane w Zgorzelcu - oraz Uniwersytet Wrocławski. Warunkiem jednak polskiego uczestnictwa jest sformułowanie programu badań i przyjęcie do realizacji konkretnego projektu badawczego - najlepiej otwartego dla wszystkich zainteresowanych. Nie powinno to być aż tak dużym problemem.
to przecież oczywista oczywistość, nie dla wszystkich wszakże :grin:

zaś co do odmiany, moim zdaniem, wspartym na lokalnym znawcy językowym: Mianownik: Boehme, Dopełniacz: Boehmego, Celownik: Boehmemu, Biernik: Boehmego, Narzędnik: Boehmem, Miejscownik: o Boehmem, Wołacz: o Boehme!
Mozna też wcale nie odmieniać nazwiska, była kiedyś taka szkoła. Jeśli coś pomyliłem z Przypadkami, to przepraszam, było to tak dawno :-?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 gru 2007, 12:17 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 26 lis 2007, 17:02
Posty: 6
Lokalizacja: Zgorzelec
Proponuję aby projekt badawczy dotyczący Boehmego był związany z filozofią umysłu, która ostatnio podejmuje bardzo ważkie problemy współczesności. Punktem wyjścia może się stać artykuł znajdujący się na stronie boehme.zgorzelec.pl dotyczący rozwoju doświadczenia mistycznego Jakuba Boehmego. Artykuł ten powiązuje rozwój doświadczenia mistycznego zgorzeleckiego mistyka z jego wydarzeniami biograficznymi i może być uznany za materiał empiryczny w zakresie rozwoju procesu poznawczego zgorzeleckiego filozofa. Istotę projektu można by sprowadzić do hipotezy, że doświadczenie mistyczne jest wyrazem naturalnych zdolności poznawczych człowieka. W ten sposób przywróciło by się Boehmego do głównego nurtu europejskiej filozofii racjonalnej, a wraz z nim wszystkich europejskich filozofujących mistyków.
Co do formy projektu to proponuję aby był to otwarty projekt badawczy, podobny do tego który jest zamieszczony na stronie www.filozofia.adeviq-spin.com . Zasady tego projektu mogły by być następujące:
1.W projekcie mogliby uczestniczyć wszyscy zainteresowani internauci.
2.Miejscem dyskusji nad projektem byłoby www.forum.zgorzelec.info
3.Projekt byłby ogłoszony na określonej stronie www.
4.Wszelkie merytorycznie cenne wypowiedzi internautów zostaną systematycznie włączane do projektu.
5.Projekt byłby aktualizowany raz na pół roku i posiadałby swoje wersje numerowe i czasowe przechowywane w archiwum na stronie www.
6.Prowadzona byłaby lista uczestników - współautorów projektu.
7.Po zakończeniu realizacji może nastąpić publikacja projektu przez jego autorów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 gru 2007, 21:55 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Empiryk, a Ty skąd jesteś, chciałem się odezwać na pw, ale masz wyłączone, także samo e-maila :(
jakieś tajniactwo? 8) :roll: :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 gru 2007, 17:51 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 26 lis 2007, 17:02
Posty: 6
Lokalizacja: Zgorzelec
Cześć bombas! Znamy się dobrze - wysłałem Ci prywatnego majla. PW miałem wyłączone przez pomyłkę - przecież jestem rekrutem. :smt021 Tutaj powiem tylko tyle ze interesuje mnie filozofia umysłu a w jej ramach zagadkowy problem mistyki. Rozwiązanie tej zagadki nurtującej ludzi od zarania dziejów warte jest każdego wysiłku. Dlatego chce się włączyć w ten projekt. Tym bardziej że dotyczy on postaci najwybitniejszej w historii naszego miasta, w którym często dreptamy jej ścieżkami. To dzieło które Jakub Boehme zostawił dla ludzkości a dla Zgorzelczan w przede wszystkim, warte jest szczególnie dogłębnych studiów. Byłoby pięknie gdyby projekt wystartował, rozwijał się i dotarł do szczęśliwego końca, naświetlając choć trochę ważkie pytania o człowieka i jego sens życia. 8)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 gru 2007, 6:47 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Jakub Boehme to postać niewątpliwie wielka.
To bez wątpienia także zgorzelczanin, który większość swojego owocnego życia spędził w prawobrzeżnej, czyli zgorzeleckiej części miasta. Na przedmieściu zwanym Nyskim. Problem z Boehmem jest taki, że na dobrą sprawę, nikt nie potrafi jasno, zrozumiale i profesjonalnie wytłumaczyć prostym ludziom, o co tak naprawdę w teozofii Jakubowej chodzi. Jeszcze parę lat temu dostępnych tekstów w temacie Boehme było tyle, że gdziekolwiek istniała potrzeba pisania o filozofii boehmowskiej, wszędzie pojawiały się te same przepisywane teksty i sformułowania. Dziś jest już nieco inaczej, jednak tematyka czeka na Wielkiego Translatora, który 'przybliży ludziom wiedzę boehmowską'.
Aby zaakceptować wielkość Boehmego, trzeba go rozumieć, choć w podstawowych tezach. A bez tego rozumienia, nie będzie On, nawet nie wiem jak lansowany, ani symbolem miasta, ani idolem jego mieszkańców. Będzie co najwyżej szewcem ze Zgorzelca i źródłem nazwy festynu Jakuby.

Swojego czasu próbowałem coś w temacie zrobić. Pomysłem były 'Spotkania z Filozofią', które nie ograniczałyby się wyłącznie do rozważania tez Wielkich Filozofów, tylko sprowadzałyby dziedzinę zwaną Filozofią do parteru, że tak powiem. Można byłoby na nich zadawać pytania nurtujące każdego, choć może nie na codzień. 'Po co żyję?' 'Dlaczego świat jest niesprawiedliwy?' 'Czy istnieje jakiś Bóg i czy ma on wpływ na moje życie?' etc.
Miejscem właściwym tego typu spotkaniom jest Dom Boehmego. Gościliśmy na pierwszych spotkaniach profesora J. Kosiana i dr Harmazego. W planie był prof. Piórczyński, największy polski znawca Boehmego i inni. Zrobiliśmy, wspólnie z Katedrą Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego, trzydniową konferencję boehmowską na zamku Czocha.
Potem tymi sprawami zajęli się inni. Efekt jaki jest każdy widzi ;)

Zajrzałem pod wskazany przez Empiryka adres. W tekście autorstwa biskupa Piotra Jaroszyńskiego jest taki fragment
Cytuj:
Boehme pochodził z zamożnej rodziny rolniczej. Nie odczuwał problemów finansowych, a dojrzałe życie poświęcił pisaniu, choć pieczołowicie pielęgnowana legenda przyczyniła się do propagowania przez trzysta lat wizerunku Boehmego jako prostego szewca.
bardzo ciekawa opinia, odmienna od tego, co się z reguły o Boehmem pisze. Chętnie poznałbym jej źródła. Z informacji jakie posiadam, Boehme nie był biedakiem, choć w różnych okresach jego życia różnie z tą 'zamożnością' bywało.

Zainspirowany wspomnianym adresem, trafiłem na bardzo ciekawy tekst o memetyce. Kto wie co to w ogóle jest? / memy - replikatory mentalne/ Kogo to w ogóle interesuje? Podam jednak link, być może przyjdzie komuś do głowy to przeczytać :grin: :
http://www.anthropos.us.edu.pl/anthropo ... wicz_1.htm
a może i podzielić się swoimi refleksjami? :-?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 gru 2007, 13:32 
Offline
nałogowiec zinfo
nałogowiec zinfo
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 paź 2005, 20:03
Posty: 999
Lokalizacja: Zgorzelec
Cytuj:
Jakub Boehme to postać niewątpliwie wielka.
To bez wątpienia także zgorzelczanin, który większość swojego owocnego życia spędził w prawobrzeżnej, czyli zgorzeleckiej części miasta.


Nie bardzo jasny jest dla mnie sens robienia z Boehmego zgorzelczanina. "Zgorzelczanin" to mieszkaniec Zgorzelca, podczas gdy Boehme mieszkał w Goerlitz. Zgorzelec nastał na prawym brzegu Nysy w 1945, gdy Boehme nie mógł już nigdzie mieszkać, z oczywistych powodów.

Mamy dziś w mieście dom, w którym Bohme mieszkał - i tyle. Powinno nam to wystarczyć, bez uciekania się do wręczania wirtualnego honorowego obywatelstwa osobie od dawna na tym najlepszym ze światów nieobecnej.

Cytuj:
Zainspirowany wspomnianym adresem, trafiłem na bardzo ciekawy tekst o memetyce. Kto wie co to w ogóle jest?


Ja wiem :) Wie też prawdopodobnie każdy, kto choć otarł się o Dawkinsa.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 gru 2007, 8:30 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Cytuj:
Nie bardzo jasny jest dla mnie sens robienia z Boehmego zgorzelczanina
sprawa jest złożona. Po pierwsze Zgorzelec to po polsku Goerlitz /znaczy to samo, tylko w innym języku/. Boehme mieszkał po prawej stronie Nysy, tzn. w obecnym Zgorzelcu. Jest więc w jakiś sposób zgorzelczaninem. Nie fakt zamieszkiwania jednak spowodował, że jest znany, tylko to co robił /napisał/. Jego twórczość, faktycznie, bardziej go wiąże z inną, niż polska kulturą. Nie uważam, że to, co się wokół jego postaci dzieje, to 'robienie z Boehmego zgorzelczanina'. On tu mieszkał, tu doznał olśnienia, tu potem to wszystko opisał. Więc chyba mamy prawo, jako miasto, uważać go za swojego obywatela. Mamy również obowiązek utrzymywać Dom Boehmego i pamięć po nim. Poza tym, to światowe dziedzictwo kulturowe. Tak się mnie wydaje. :)
Można się spierać i udowadniać, tylko po co? Mnie to nie jest np do niczego potrzebne, miasto i tak zmierza w kierunku ponownej integracji, czy ktoś tego chce, czy nie. Tym samym tego rodzaju problemów już wkrótce mieć nie będziemy, co nie znaczy, że nie pojawią się nowe :grin:

***

Ocierajcie się o Dawkinsa, bo naprawdę warto 8)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 gru 2007, 9:21 
Offline
nałogowiec zinfo
nałogowiec zinfo
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 paź 2005, 20:03
Posty: 999
Lokalizacja: Zgorzelec
Cytuj:
Można się spierać i udowadniać, tylko po co?


Nieee, spierać się nie zamierzam, tym bardziej że chyba mnie grypa dopadła i łeb mi pęka.

Wyraziłem tylko swoje zdanie, zresztą do Boehmego mam stosunek dość obojętny, więc "moja chata z kraja", jak mówią.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 gru 2007, 9:48 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 21 sty 2005, 16:02
Posty: 4167
Lokalizacja: near Central Park
Cytuj:
chyba mnie grypa dopadła

byle nie ptasia i nie na święta :grin:
zdrowia życzę


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 sie 2009, 10:19 
Offline
rekrut
rekrut
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lis 2007, 8:05
Posty: 4
Lokalizacja: Ujazd
Powiadano, ze Jakub Boehme nie miał wykształcenia, ale treść jego dzieł wskazuje raczej, iż otrzymał wtajemniczenie od jakiegoś nieznanego mistrza, może jednego z pierwszych różokrzyżowców, w każdym razie hermetysty, jeśli sądzić po „alchemicznym" języku „szewca z Goerlitz". Można przyjąć hipotezę, że osobą która wtajemniczyła młodego Jakuba w nauki tajemne był jego dziadek, który emigrował z Czech i prawdopodobnie przyjął nowe nazwisko (czech=Boehme). Powodem emigracji mogło być zaangażowanie dziadka Boehmego w nauki tajemne i prześladowanie z ich powodu.
Wpływy Jakuba Boehme od początku były znaczne: oprócz właściwych jego uczniów, Johannesa Gichtela i większości niemieckich różokrzyżowców, wielu było w Europie – iluministów, teozofów, myślicieli, a nawet filozofów, którzy pozostawali pod wpływem jego myśli. Wpływ ten był znaczny aż do potowy XIX w - tj. do czasu, gdy pojawił się okultyzm i scjentyzm - i wiele wskazuje na to, że odradza się u progu XXI w. Do najbardziej znanych boehmistów należeli: John Pordage, Jane Lead, William Law, Emmanuel Swedenborg, Louis-Claude de Samt-Martin i z całą pewnością Martinnez de Pasqually. Niewątpliwie interesowali się dziełem Boehmego filozofowie tacy, jak: Spinoza, Hegel, Feuerbach, Newton.
Myśl Boehmego wpisuje się w linię nauki Mistrza Eckharta i pierwszej fali-» bazylidian. Jest złożona i zbudowana wokół średniowiecznego pojęcia boskości i stosunku Bóg — Natura, przy czym stawia człowieka na pierwszym miejscu. O jej nowoczesności natomiast świadczy użycie dialektyki i pojęcia przeciwieństw, a także elementy czysto fenomenologiczne i psychologiczne. „Filozof teutoński" wyrósł ponad swoją epokę, lecz obrazowy „alchemiczny" język sytuuje go w schyłkowym renesansie, chętnie nawiązującym do średniowiecznej cudowności.
Zobacz dalszą część tego tekstu na stronie
boehme.pl . Tam też zamieszczono najbardziej skondensowaną syntezę doktryny Boehmego.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
NA FORUM OBOWIĄZUJE ZAKAZ UŻYWANIA FORM "PAN" oraz "PANI". Używamy tylko formy bezpośredniej.


Firma DGL - właściciel www.forum.zgorzelec.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub ccywilną..