Dzisiaj jest 22 lis 2019, 22:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: 12 lip 2005, 10:59 
Offline
rekrut
rekrut
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 mar 2005, 11:35
Posty: 31
Lokalizacja: Zgorzelec
Mężczyzna przychodzi do doktora:
- Doktorze, proszę o pomoc. Mam już czterdzieści lat, a do tej pory się onanizuję!
Doktor myśli, myśli - w końcu mówi:
- Jeśli się Panu znowu zechce, proszę wziąć jakąkolwiek powieść z klasyki i czytać głośno, starając się deklamować jak w teatrze.
Mężczyzna podziękował, zadowolony udał się do domu, ale po pewnym czasie znowu miał chcicę. Szybko chwyta pierwszą z brzegu książkę i czyta:
- Aleksandr Siergiejewicz Puszkin... Aleksandr Siergiejewicz Puszkin...Puszkin... Aleksandr Siergiejewicz... A-A-A! DAWAJ, Sa-a-a-aszszsza-a-a-a,
DAWAJ!!!!

* * *

Idealny mąż, a idealny kochanek:
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.

* * *

Wieczór. Do banku, w którym siedzi samotny urzędnik wpada młoda panna z pistoletem w dłoni:
- Hasło do sejfu!!! Szybko!!! Albo strzelę w łeb!!!
- Nic z tego paniusiu! Nic Ci nie powiem. Proszę opuścić tą armatę, nie jestem tchórzem i żaden pistolet nie jest w stanie mnie przestraszyć! Jedyne co mnie może zmusić do mówienia to dziki gwałt...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 lut 2006, 21:04 
Offline
gaduła
gaduła

Rejestracja: 20 lut 2006, 19:43
Posty: 371
Lokalizacja: z okolicy
Policjant zatrzymuje kierowcę za przekroczenie prędkosci..
- Poproszę prawo jazdy...
- Niestety nie mam prawa jazdy, zabrano mi uprawnienia już 5 lat temu
- Dowód rejestracyjny poproszę...
- Nie mam. To nie jest mój samochód. Jest kradziony.
- Samochód jest kradziony !?
- Dokładnie, ale prawdę mówišc - chyba widziałem dowód rejestracyjny w
schowku, jak wkładałem tam pistolet...
- Ma pan pistolet w schowku !?
- No tak. Tam go włożyłem, po tym jak zastrzeliłem wła�cicielkę tego
samochodu i jak schowałem ciało w bagażniku
- W bagażniku jest CIALO !?
- No przecież mowie...
W tym momencie policjant zawiadamia Komendę, po 2 minutach antyterrorysci otaczaja samochód, dowodzšcy akcja podchodzi do kierowcy:
- Prawo jazdy poproszę...
- Prosze bardzo - i kierowca pokazuje jak najbardziej ważne prawo jazdy
- Czyj to samochód - pyta komendant
- Mój. Proszeoto dowód rejestracyjny
- Prosze wolno otworzyć schowek i nie dotykać schowanej tam broni...
- Prosze bardzo, ale nie ma tam żadnej broni
- Prosze otworzyć bagażnik i pokazać ciało
- No problem, ale jakie ciało
- Zaraz - mówi kompletnie zdezorientowany policjant - kolega, który pana
zatrzymał, powiedział, że nie ma pan prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego,
samochód jest kradziony, w schowku jest broń, a w bagażniku ciało...
- He he - odpowiedział kierowca - a może jeszcze panu powiedział, że
przekroczyłem prędkosć?!
-------------------------------
Pewna pani wybrała się do Afryki na safari i zabrała ze sobą swojego pupila - pudelka. W trakcie wyprawy piesek wypadł z jeepa, czego nikt nie zauważył. Biegł za samochodem, biegł, biegł... ale nie dogonił. Nagle słyszy gdzieś za sobą szelest i kątem oka dostrzega zbliżającego się lamparta. Zadrżał ze strachu, przed oczami przeleciało mu całe
życie. Wtem jednak patrzy, a kawałek dalej w trawie leżą jakieś poobgryzane szczątki.
"Może nie wszystko stracone" - myśli pudelek i dopada do padliny. Lampart wyłazi z krzaków, patrzy - a tam jakiś dziwaczny mały stwór coś zajada, ciamka, mlaska. Lampart już - już ma na niego skoczyć, ale słyszy jak stwór mruczy do siebie: "Mmmm... jaki smaczny ten lampart... rarytas... mięsko palce lizać... a kosteczki - co za rozkosz...".
Lampart przeraził się i dał nura w krzaki. "Całe szczęście, że mnie nie widział ten mały diabeł, bo zeżarłby mnie jak dwa razy dwa" - myśli uciekając. Pudelek odetchnął, ale zauważył, że na drzewie siedzi małpa, która najwyraźniej obserwowała całą sytuację, bo minę ma zdziwioną. Nagle małpa puszcza się biegiem za lampartem i wrzeszczy. "Oj,
niedobrze" - myśli pudelek. "Ta cholerna małpa wszystko mu wygada. Co robić?"
Małpa faktycznie dopada lamparta i opowiada mu, jak to został wystrychnięty na dudka. Lampart wnerwił się strasznie.
Kazał małpie wsiąść mu na grzbiet i wrócić ze sobą na polankę, żeby byłaświadkiem tego, jak rozprawi się z tym stworem. Wracają, patrzą, a tam pudelek rozwalony na grzbiecie, dłubie w zębach pazurem i gada do siebie: "Gdzie do cholery ta małpa? Wysłałem ją po kolejnego lamparta, a ta cholera, nie wraca i nie wraca..."
-------------------------------
Czerwony kapturek do babci:
- Babciu, czemu masz takie wielkie oczy ?
A babcia, ubrana w biale rekawiczki na to:
- JAZDAAAA

--------------------------------
Płynie Puchatek i Prosiaczek kajakiem. W pewnej chwili Puchatek zrywa sie i z całej siły uderza Prosiaczka wiosłem w głowę.
- Puchatku, za co?!
- A bo wy Swinie zawsze coś knujecie!!!

---------------------------------

Dzwoni facet rano do swojego szefa do pracy i mówi:
- Szefie, nie mogę dziś przyjść do pracy.
- Ale dlaczego, co się stało, jesteś chory?
- Sprawa jest bardziej skomplikowana, mam problem ze wzrokiem.
- Jak to, co ci dokładnie dolega, masz zapalenie spojówek?
- Nie, po prostu nie widzę się dzisiaj w pracy!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: w czyśćcu
Post: 27 lut 2006, 17:39 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 29 sty 2005, 8:02
Posty: 34
Do bardzo gorliwie modlącej się w czyśćcu duszyczki rodzaju męskiego, podchodzi druga duszyczka i pyta:
- Obserwuje cię już od dawna. Za takie gorliwe modły, powinnaś już dawno znaleźć się w niebie.
- Może i tak - odpowiada pierwsza - ale ja modlę się żeby moja małżonka była zdrowa i jak najdłużej żyła na ziemi. Bo jak ona umrze to jej dusza zrobi piekło i w czyśćcu i w niebie, czego ani sobie ani wam wszystkim nie życzę. Amen.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: CHOROBA
Post: 27 lut 2006, 17:57 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 29 sty 2005, 8:02
Posty: 34
Na ławeczce w parku siedzi trzech emerytów. I jak to najczęściej bywa, tematem rozmowy są dolegliwości i choroby męczące osoby w starszym wieku.
A wiecie - powiada jeden - dzisiaj rano, jeszcze przed śniadaniem, miałem piękny stolczyk. Gładki, bez wysiłku, i od razu świat pojaśniał. Aż chce się żyć.
Co tam stoczyk. Ja dziś rano tylko cztery razy siusiałem i ani razu nie posiusiałem kelesonek. Moja prostata chyba się skurczyła ze starości. Co za ulga jak w majtkach sucho.
Trzeci emeryt, jeszcze dość czerstwo wyglądający, zwraca się do swoich kolegów.
Wy stare tetryki, te wasze choroby to bedka. Ja cierpię na zanik pamięci.
Tak, a jak to się objawia - z ciekawością pytają emeryci.
No widzicie - wyjaśnia indagowany - wyglądam jeszcze znośnie, toteż udaje mi się nieraz przygruchać młodą studentkę z pobliskiego uniwerku. Zaproszę na kawkę, mały koniaczek, potem delikatne zdjęcie najpierw bluzeczka, spódniczka, pończoszki, biustonosz, majteczki i .... zapominam co dalej się robi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: viagra
Post: 07 mar 2006, 9:43 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 29 sty 2005, 8:02
Posty: 34
Lata osiemdziesiąte ubiegłego wieku. Do lekarza zgłasza się starszy pan i wyjaśnia:
- Panie doktorze, w niedzielę przyjeżdża do mnie znajoma, moja szkolna miłość. Napewno dojdzie do pewnego zbliżenia. Nie jestem już w pełni sprawny. Czy nie może mi Pan coś przypisać na wzrost potencji?
- Kochany Panie. Na rynku istnieje środek pomagający w takich sytuacjacj. Tylko problem w tym, że nie jest on w rejestrze dostepnych leków i nie mogę go Panu przypisać na receptę. Ale weź Pan pierwszy lepszy dziennik, tam aż się roi od ogłoszeń sprzedaży tego leku. Jego nazwa VIAGRA. I mam do Pana prośbę. Po użyciu tego leku zapraszam na konsultację bo wiadomo, w pańskim wieku lepiej być pod kontrolą lekarską.
-------------------
Mija kilka dni - do lekarza zgłasza się tenże pacjent.
- Panie doktorze, nie wie Pan jak jestem Panu wdzięczny. Ta tabletka spowodowała, że poczułem się jak dwudziestoparoletni chłopak. Wesoły, zdrowy, silny, gotowy cały świat przewrócić do góry nogami!
- Bardzo się cieszę, że mogłem Panu udzielić pomocy. Wiem, że Pan jest w bardzo dobrym nastroju. A czy mogę zapytać jakie wrażenie drugiej strony? Jak się czuła Pana partnerka?
- Aaaa... Partnerka?... Partnerka nie przyjechała.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 mar 2006, 9:51 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 29 sty 2005, 8:02
Posty: 34
Icek spotyka na rynku Abrama i mówi:
- Wiesz Abram, że żona Mośka zmarła na raka.
- No widzisz Icek, Mosiek to ma szczęście, nawet jego żona miała figurową śmierć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 mar 2006, 2:17 
Offline
obserwator
obserwator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sty 2006, 14:43
Posty: 270
Lokalizacja: z daleka ;)
Mąż długo nie wraca do domu. Żona się bardzo niepokoi:
- Gdzież on może być? Może sobie jakąś babę znalazł? - mówi do sąsiadki.
- Ty zaraz myślisz o najgorszym - uspokaja ją sąsiadka - może po prostu wpadł pod samochód.


###

Pewna pani wybrała się na wycieczkę do Indii. Tam zobaczyła zaklinacza węży, który grał melodię na piszczałce, a przed nim prężyła się i gięła królewska kobra. Pani dowiedziała się, że ta piszczałka potrafi podniecić każde podobne stworzenie. Zapragnęła ją nabyć, aby zastosować w domu, bo jej staremu jakoś ten jego interes przestał się prężyć.

Zaklinacz mocno się targował, ale kiedy już osiągnął przyzwoitą cenę, nie tylko sprzedał instrument, ale dodatkowo nauczył paniusię grać właściwą melodię.

Kobieta wróciła do domu w środku nocy. Cichutko weszła i zobaczyła, że mąż śpi. Nie budząc go, zbliżyła się, wyjęła piszczałkę i zaczęła cichutko grać. Po chwili kołdra drgnęła, a później zaczęła się pomalutku, delikatnie unosić coraz wyżej i kołysać w różne strony. W pewnej chwili pani nie wytrzymała - przerwała grę, zrzuciła sukienkę, zerwała kołdrę i ujrzała wyprężonego, półmetrowego... tasiemca!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 mar 2006, 2:19 
Offline
obserwator
obserwator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 sty 2006, 14:43
Posty: 270
Lokalizacja: z daleka ;)
Trzej przestępcy jadą do więzienia. Każdy z nich ma przy sobie Jedną rzecz, dzięki której będzie mieć zajęcie w więzieniu. Nagle jeden więzień pyta kolegę:
- Ty, co wziąłeś ze sobą?
Ten wyciąga farbki i mówi:
- Będę malować, czas mi szybko zleci. A ty co wziąłeś?
- Karty, mogę grać dla zabicia czasu.
Trzeci przestępca siedzi cicho w kącie i uśmiecha się.. Oni do niego:
- Czemu się tak podśmiewujesz?
Trzeci wyciąga PUDEŁKO TAMPONÓW i mówi:
- Ja mam to!
- A co ty będziesz z tym robił? - pytają koledzy.
Trzeci przestępca uśmiecha się i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 19 mar 2006, 23:06 
Offline
obserwator
obserwator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 wrz 2005, 14:55
Posty: 164
Lokalizacja: Zgorzelec
Spotyka sie dwóch ksiezy:

1.-Ale masz fajne nowe buty-zamszowe?

2.-Nie, za swoje


*
Jak wyglada Kaczynski w spodniach Giertycha ?
Przez rozporek !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 kwie 2006, 9:51 
Offline
obserwator
obserwator

Rejestracja: 28 mar 2006, 18:00
Posty: 106
A ja ciągle reklamuję swój najnowszy tomik limeryków. To też dowcipy, tyle, że w formie rymowanej. Kilka przykładów? Proszę bardzo:

Limeryk nomen omen stosunkowy

Pewien nerwowy urzędnik z sądu
Miał stosunek (nomen omen) do rządu
Określan brzydkim słowem
Zaś członków (nomen omen)
Zwykł zwać krótkim mianem narządu

Limeryk o kogucie

Pewien stary kogut w Pułtusku
Miał wielką awersję do Rusków
On wolał Zachód – Niemców, Anglików
I nie miał piskląt w swoim kurniku
Bo robił to po francusku

Limeryk o krawcu

Pewien krawiec z Lęborka
Nie zapinał nigdy rozporka
Raz na widok kobiety
Zapomniał się trochę niestety
No i wtedy wyszło szydło z worka

"W 80 limeryków dookoła Zgorzelca" dostępne w każdej zgorzeleckiej księgarni !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 kwie 2006, 16:57 
Offline
pismak
pismak
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 lut 2006, 17:57
Posty: 739
Lokalizacja: Węgliniec
Pweien facet wybrał się do sklepu by kupić piłę na teściową . Pyta wiec czy taka jest dostępna . Właściciel sklepu proponuje mu jednak pelikany . Zdziwiony facet pyta :
- Panie , po co mi te pelikany ?
- Otóż prosze pana one zdewastują wszystko na co pan wskaże.
Wrócił facet do domu i zwraca sie do pelikanów:
- pelikany na stół ! - I pelikany zmiotły z powierzchni ziemi stół .
-pelikany na krzesło- nie daje za wygraną koleś . Gdy pelikany zdewastowały stół facet uśmiechną sie zadowoloy. W tym momencie do domu wpadła teściowa i zobaczyła pelikany i krzyczy do zięcia :
- Zenek na ch...j Ci te pelikany ? !

:twisted:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 25 maja 2006, 20:32 
Offline
VIP
VIP

Rejestracja: 03 sty 2005, 0:32
Posty: 3636
Lokalizacja: Warszawska 15
Joseph Ratzinger - papież Benedykt XVI przyjeżdża do Polski z pielgrzymką. Samolot ląduje na lotnisku, papież wychodzi z niego, wita się z prezydentem, premierem, prymasem i innymi dygnitarzami. Wokół tłum gapiów. Trzaskają flesze fotoreporterów. Przywitawszy się z wszystkimi, papież podchodzi do mikrofonu i zaczyna szukać kartki z przemówieniem. Szuka, szuka, ale nigdzie nie może jej znaleźć. Patrzy do jednej kieszeni, do drugiej - nic. Trochę poddenerwowany szuka dalej. W końcu jest. Z tylnej kieszeni wyjmuje jakąś pożółkniętą, trochę poniszczoną kartkę. Dziwne, ale najważniejsze, że jest na niej coś po polsku. Ubiera więc okulary i zaczyna czytać:
- Obrońcy Westerplatte! Poddajcie się!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 25 maja 2006, 23:06 
Offline
nałogowiec zinfo
nałogowiec zinfo
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2006, 11:44
Posty: 1099
Lokalizacja: Wrocław
Alex to było the best :!: :!: :!: :!: Ale się uśmiałam :lol: :lol: :lol: :lol:



A najbardziej z tego ze "Benio" w sukience ma kieszenie :lol: :lol: :lol: i nawet tylną posiada buahahaha :lol: :lol: :lol:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 26 maja 2006, 2:01 
Offline
nałogowiec zinfo
nałogowiec zinfo
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 sty 2006, 11:44
Posty: 1099
Lokalizacja: Wrocław
- Co obecnie mówi policjant, kiedy łapie złodzieja na gorącym
uczynku?
- Jesteś aresztowany, paragraf dziesiąty, przykazanie siódme! :twisted:


--------------------------------------------------------------------------------

Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa.

Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.

Dzijee sie tak datgelo, ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.

:roll:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 cze 2006, 15:12 
Offline
rekrut
rekrut

Rejestracja: 29 maja 2006, 15:33
Posty: 8
Lokalizacja: Zgorzelec
Przychodzi kobieta do lekarza.

-Panie doktorze niech pan coś zrobi,bo ja już nie daje rady!
-Ale co się dzieje?
-No wszystko mnie wkur...!Pan w tym momencie też!
-Ale moment,zaraz,jak to wszystko panią wkur...?Dlaczego panią wkur....?
-No bo do cholery nic pan nie robi tylko się wypytuje!Zrób pan coś do cholery!!!
-No to może niech pani jakaś książkę poczyta?
-Książki też mnie wkur.....!Nic tam kur.. nie ma!Same banały i ckliwe historie!A przecież nie będę czytać sensacji,bo jeszcze bardziej się wścieknę!
-No to może niech idzie pani na spacer do lasu?
-Próbowałam,nie da rady!Te popieprzone ptaki ćwierkają jak szalone i tylko mnie wkurw...ją!
-A co z seksem?Może to po prostu brak seksu?
-Seks?A kto by chciał z taką jędzą jak ja!?
-No to może ja spróbuje?W końcu jestem lekarzem i muszę pomagać pacjentom.Chodżmy!
Poszli za parawan,doktor zabrał sie do roboty a po kilkudziesięciu sekundach pacjentka jak nie trzaśnie lekarza po i głowie i krzyczy:
-No teraz to mnie pan doktor na maksa wkur...!!!!
-Jak to?Dlaczego?-pyta lekarz.
-Do cholery zdecyduj się pan!Albo wchodzisz albo wychodzisz!!!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 136 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  


Support forum phpbb by phpBB3 Assistant
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
NA FORUM OBOWIĄZUJE ZAKAZ UŻYWANIA FORM "PAN" oraz "PANI". Używamy tylko formy bezpośredniej.


Firma DGL - właściciel www.forum.zgorzelec.info nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników.
Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub ccywilną..